czwartek, 12 lutego 2015
Sukienka baletnicy
Przeglądając ostatnio blogi szyjących dziewczyn na jednym zawsze zatrzymuje się dłużej. Obserwuję go od jakiegoś czasu i jestem pod wrażeniem ilości zaprezentowanych tam sukienek i przede wszystkim uszytych samodzielnie przez Anię. Polecam innym dziewczynom, warto się inspirować Pracownią Stroju i tymi pięknymi strojami ;-) Ostatnio Ania pokazała przepiękną sukienkę z tiulem, w której się zakochałam i postanowiłam zainspirować się nią. Uszyłam sukienkę dla córki, w wersji mniej eleganckiej bo z dżerseju, ale dla dziecka idealna. Góra to przerobiony wykrój z Burdy, a dół to koło i przymarszczony prostokąt z tiulu.
poniedziałek, 9 lutego 2015
Stroje karnawałowe 2015
Co roku moje dzieciaki wymyślają za kogo chcą być przebrane na balu karnawałowym. Dzieciaki były już kowbojami z Toy Story , kolejny rok przyniósł Batmana i Królewnę , a ostatnio była Chinka.
Tym razem Paweł stwierdził, że chce być Drakulą (wielokrotnie oglądaliśmy bajkę Hotel Transylwania). Ta postać kojarzy mi się głównie z czarną peleryną i sterczącym kołnierzem oraz kłami, które kupiliśmy.
Tym razem Paweł stwierdził, że chce być Drakulą (wielokrotnie oglądaliśmy bajkę Hotel Transylwania). Ta postać kojarzy mi się głównie z czarną peleryną i sterczącym kołnierzem oraz kłami, które kupiliśmy.
niedziela, 1 lutego 2015
Różowo - pastelowa sukienka
Na początku zimy moja szwagierka zaproponowała mi oddanie nowej sukienki dresowej, która była na nią za duża, a na mnie idealna. W zamian zaproponowałam jej uszycie sukienki jaka jej się zamarzy i po paru dniach miałam już określony wzór i kolor. Sukienka powstała z dzianiny dresowej drapanej i jest uszyta według wytycznych szwagierki :-) Zdjęcia nie oddają całego efektu, ale sukienka leży idealnie i ma bardzo ładny kolor.
środa, 28 stycznia 2015
Ropucha Łakomczucha
Pewnego dnia zostałam poproszona o uszycie pewnej pani ;-) która uwielbia słodycze. W ten sposób dowiedziałam się o świetnej akcji ZWIERZAKI POCIESZAKI, która pomaga podopiecznym Fundacji "Kawałek Nieba" . Karolina jedna z autorek książki ( mama prowadząca bloga Cukromania), napisała do mnie, a ja z chęcią podjęłam się szycia. Ropucha Łakomczucha, jest taka słodka i od razu mi się spodobała, trochę mnie przypomina ;-) To była czysta przyjemność :-)
środa, 21 stycznia 2015
Dziewczęca sukienka
Materiału w kratkę starczyło mi również na uszycie sukienki dla córki i tym sposobem całą rodziną do siebie pasowaliśmy :-)
Sukienkę uszyłam według wykroju z Burdy 12/2014 model 146 trochę przedłużając dół. Nie robiłam też halki z tiulu, bo córka nie chciała sterczącej sukienki tylko taka elegancką :-)
Tak bardzo spodobała mi się Zuzia w tej sukience, że na pewno jeszcze uszyję jej jeszcze inne wersje, bardziej codzienne.
Sukienkę uszyłam według wykroju z Burdy 12/2014 model 146 trochę przedłużając dół. Nie robiłam też halki z tiulu, bo córka nie chciała sterczącej sukienki tylko taka elegancką :-)
Tak bardzo spodobała mi się Zuzia w tej sukience, że na pewno jeszcze uszyję jej jeszcze inne wersje, bardziej codzienne.
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Spódnica w kratkę
Chyba pierwszy raz w życiu szyłam spódnicę w kratkę i choć bardzo mi się podoba ten deseń, to do tej pory brakowało mi odwagi. Okres świąteczny zawsze kojarzy mi się z kolorem czerwonym i to był jeden z powodów wyboru tkaniny. Inny to pokazywana we wcześniejszym wpisie męska mucha.
Tkaninę kupiłam w sklepie internetowym, choć nie lubię tak kupować, jednak tym razem liczył się czas.
Spódnica to mój ulubiony prosty fason, który szyję z głowy bez żadnego wykroju. Dobrze się w nim czuję i szybko się go szyje. Najgorsze tym razem okazało się idealne zgranie kratki, starałam się jak mogłam i nawet mi się udało :-)
Tkaninę kupiłam w sklepie internetowym, choć nie lubię tak kupować, jednak tym razem liczył się czas.
Spódnica to mój ulubiony prosty fason, który szyję z głowy bez żadnego wykroju. Dobrze się w nim czuję i szybko się go szyje. Najgorsze tym razem okazało się idealne zgranie kratki, starałam się jak mogłam i nawet mi się udało :-)
środa, 14 stycznia 2015
Mucha męska ;-)
W grudniu mój mąż stwierdził, że na Święta wystąpi wyjątkowo w muszce. Bardzo się ucieszyłam z jego propozycji i zaczęły się poszukiwania. Przeglądając sklepy internetowe byłam zdziwiona cenami muszek, ale jak znalazłam idealną to od razu ją kupiłam.
Okazało się, że w szafie mam podobny kolorystycznie materiał i postanowiłam uszyć również muchę dla syna. Po paru dniach miałam już w domu model muchy ze sklepu i na jego podstawie zabrałam się za szycie. Nie było to takie łatwe, jakby się wydawało i od razu zrozumiałam, skąd takie ceny much męskich w necie. Poniżej zdjęcia mojego wyrobu i moi Panowie razem :-)
Okazało się, że w szafie mam podobny kolorystycznie materiał i postanowiłam uszyć również muchę dla syna. Po paru dniach miałam już w domu model muchy ze sklepu i na jego podstawie zabrałam się za szycie. Nie było to takie łatwe, jakby się wydawało i od razu zrozumiałam, skąd takie ceny much męskich w necie. Poniżej zdjęcia mojego wyrobu i moi Panowie razem :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



