Uszyłam i wyhaftowałam w tajemnicy dwie poduszki dla Dominiki i wysłałam w prezencie na mikołajki. Jedna z motywem świątecznym, a druga do pracowni. Wiem, że poduszki dotarły więc mogę i Wam pokazać :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tkaniny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tkaniny. Pokaż wszystkie posty
środa, 4 grudnia 2013
poniedziałek, 25 listopada 2013
Ołówkowa spódnica - papavero
Zauroczona spódnicą Dominiki postanowiłam uszyć sobie ten sam model. Skorzystałam z tutorialu przedstawionego na jej blogu i w dwa wieczory powstała moja wersja tej spódnicy. Używałam bawełny z dodatkiem jerseyu i dzięki temu spódnica idealnie dopasowuje się do sylwetki. Polecam ten model, bo jest bardzo prosty do uszycia i świetnie się układa. Ja jeszcze będę z niego korzystała, tylko muszę poszukać odpowiedniego materiału :-)
niedziela, 17 listopada 2013
Polarowa bluza
Tak się ostatnio rozpędziłam z tym szyciem, że ciągle coś nowego tworzę i czuję niedosyt :-) Dzisiaj prezentuję bluzę uszytą dla Zuzi z mięciutkiego polaru w różowe moro. Materiał leżał w szafie parę lat i w końcu się doczekał.
poniedziałek, 11 listopada 2013
Pastelowa dzianina mere
Ostatnio nie mam czasu szyć dla siebie, ale szyję na zamówienie. Cieszę się, że klientki są zadowolone i wracają po kolejne uszytki :-) Tym razem Beata zamówiła zestaw bluzek dla siebie i córki z bardzo przyjemnej w dotyku dzianiny mere. Tkaninę kupiłam będąc z wizytą u rodziców i miałam uszyć coś sobie, ale jak mogłam odmówić Beatce :-) Zestaw tak bardzo się spodobał, że zamówiła również w innym kolorze.
Wykrój na bluzkę damską to moja twórczość, a dziewczęca bluzka to przeróbka wykroju z Burdy.
Wykrój na bluzkę damską to moja twórczość, a dziewczęca bluzka to przeróbka wykroju z Burdy.
poniedziałek, 28 października 2013
Wspomnienia
Kiedyś jak coś sobie uszyłam, to byłam z siebie bardzo dumna i nieustająco nosiłam nową rzecz. Dzisiaj jest różnie, ale czasem szyję wyjątkowe dla mnie rzeczy i później się wszystkim chwalę.
Gdy zaczęła się moja przygoda z szyciem ( pisałam już jak to było ) materiały miałam przerabiając coś z ciuchów mamy i babci, a gdy znalazł się kupon materiału to długo zastanawiałam się co z niego powstanie. Bardzo było mi szkoda coś popsuć czy źle uszyć, a szyłam bardzo dużo.
Pierwszym poważnym przedsięwzięciem było uszycie sukni na Studniówkę. Rodzice zainwestowali duże pieniądze w nowy materiał, więc musiałam postarać się ze wszystkich sił. Udało mi się uszyć piękną suknię dzięki wykrojom z Burdy (nie pamiętam numeru) i nikt nie chciał wierzyć, że to moje dzieło było. Koleżankom tak bardzo podobała się moja kreacja, że jeszcze przed imprezą parę dziewczyn zgłosiło się do szycia. Znalazłam właśnie zdjęcia tej sukni, zrobione przez kolegę fotografa w trochę innych okolicznościach. Zdjęcia są skanowane, dlatego ich jakość jest marna.
W tamtym czasie uszyłam też bardzo fajną kamizelkę bez pleców, również z pomocą przyszła Burda :-)
Gdy zaczęła się moja przygoda z szyciem ( pisałam już jak to było ) materiały miałam przerabiając coś z ciuchów mamy i babci, a gdy znalazł się kupon materiału to długo zastanawiałam się co z niego powstanie. Bardzo było mi szkoda coś popsuć czy źle uszyć, a szyłam bardzo dużo.
Pierwszym poważnym przedsięwzięciem było uszycie sukni na Studniówkę. Rodzice zainwestowali duże pieniądze w nowy materiał, więc musiałam postarać się ze wszystkich sił. Udało mi się uszyć piękną suknię dzięki wykrojom z Burdy (nie pamiętam numeru) i nikt nie chciał wierzyć, że to moje dzieło było. Koleżankom tak bardzo podobała się moja kreacja, że jeszcze przed imprezą parę dziewczyn zgłosiło się do szycia. Znalazłam właśnie zdjęcia tej sukni, zrobione przez kolegę fotografa w trochę innych okolicznościach. Zdjęcia są skanowane, dlatego ich jakość jest marna.
W tamtym czasie uszyłam też bardzo fajną kamizelkę bez pleców, również z pomocą przyszła Burda :-)
wtorek, 8 października 2013
Czapki i komin
Ostatnio jestem tak zaganiana, że nie mam czasu pokazać Wam co ostatnio uszyłam. Dzisiaj tak na szybko zaprezentuję uszyte ostatnio czapki dla dzieciaków i męża oraz pierwszy komin. Wszystko powstało w mgnieniu oka z mojej ulubionej ostatnio bawełny dresowej, będą jeszcze z niej ciuszki.
Jeśli ktoś też jest zainteresowany posiadaniem takiego zestawu (czapka i komin) to proszę pisać szczotaa@poczta.onet.pl :-)
Jeśli ktoś też jest zainteresowany posiadaniem takiego zestawu (czapka i komin) to proszę pisać szczotaa@poczta.onet.pl :-)
niedziela, 1 września 2013
Weselna sukienka
Tym razem postanowiłam, że na weselu zaprezentujemy się z córką w podobnych kreacjach. Wybrałam cienki szyfon, bo temperatura na dworze przekraczała 35 stopni. Pierwszy raz szyłam tak cienki materiał i trochę byłam przerażona czy mi się uda. Udało się i efekt był zadowalający. Górną część sukienki odszyłam dżersejem, a jako halka posłużył tiul - chciałam żeby fajnie sterczał dół sukienki. W pasie wszyta jest gumka, która podkreśla talię. Sukienka jest w całości wymyślona przeze mnie i nie korzystałam z żadnego gotowego wykroju. Aparat trochę przekłamuje kolory :-)
środa, 21 sierpnia 2013
Bluzka z koronką
Od dłuższego czasu zabierałam się za uszycie tej bluzki, ale ciągle coś mnie rozpraszało. Jednak upalne dni zachęciły mnie pewnego ranka do szybkiego działania. Wykrój już wielokrotnie używany (np. jako tunika ) Burda 3/2004 model 131 po niewielkich przeróbkach pasował idealnie. Przód skroiłam podwójnie, bo materiał dość prześwitujący, a plecy skrojone są z koronki lekko rozciągliwej. Ponieważ przód szyłam podwójnie ładnie udało mi się ukryć szwy boczne i ramion.
sobota, 27 lipca 2013
DIY - sukienka z męskiej koszulki
Ostatnio mojemu mężowy rozdarła się koszulka, jednak ze względu na materiał i kolorystykę postanowiłam zrobić z niej sukienkę dla córki.
Odcięłam szeroki pas od dołu koszulki z oryginalnym wykończeniem - posłuży za dolną falbanę w sukience.
Następnie odcięłam kolejny pas jednak sporo krótszy od poprzedniego, ale tej samej szerokości - to będzie kolejna falbana.
Obie falbany złączyłam ze sobą szpilkami robiąc równe zakładki i następnie zszyłam je owerlokiem. Dla ciekawszego efektu użyłam kontrastowych nici.
Z posiadanego w domu dżerseju w czerwonym kolorze, wycięłam pasek o szerokości 6 cm i długości odpowiadającej obwodowi pasa córki. Czerwony pasek połączyłam z resztą dołu sukienki dodając delikatne zakładki, aby wszystko razem idealnie pasowało.
W szafie córki znalazłam bluzkę, która na nią idealnie pasuje i z jej pomocą skroiłam górną część sukienki dodając minimalny zapas na szwy (kroiłam od pleców różowej bluzki).
Po wykrojeniu dwóch takich samych części, każdą złożyłam na pół prawą stroną do środka. Wyrównałam cięcia i z jednej części chcąc zrobić przód sukienki, trzeba pogłębić podkrój pach i szyi.
Z czerwonego dżerseju skroiłam jeszcze ukośne paski o szerokości 4 cm, które posłużyły za wykończenie podkroju pach i szyi. Najpierw zszyłam jedną stronę ramienia, następnie przyszyłam czerwoną lamówkę do podkroju szyi i zszyłam drugie ramię. Kolejno obszyłam czerwoną lamówką (dżersejem) podkroje pach i na końcu zszyłam szwy boczne.
Ostatnim etapem było doszycie góry do dołu i tak powstała sukienka w stylu marynarskim :-) Zastanawiam się czy nie doszyć jeszcze na przodzie jakiejś aplikacji, ale to już innym razem.
Sukienkę postaram się na córce zaprezentować, jak tylko nadarzy się okazja:-) Jeśli macie jakieś pytania to chętnie odpowiem i pomogę w szyciu Waszych egzemplarzy:-) Pozdrawiam
Odcięłam szeroki pas od dołu koszulki z oryginalnym wykończeniem - posłuży za dolną falbanę w sukience.
Następnie odcięłam kolejny pas jednak sporo krótszy od poprzedniego, ale tej samej szerokości - to będzie kolejna falbana.
Obie falbany złączyłam ze sobą szpilkami robiąc równe zakładki i następnie zszyłam je owerlokiem. Dla ciekawszego efektu użyłam kontrastowych nici.
Z posiadanego w domu dżerseju w czerwonym kolorze, wycięłam pasek o szerokości 6 cm i długości odpowiadającej obwodowi pasa córki. Czerwony pasek połączyłam z resztą dołu sukienki dodając delikatne zakładki, aby wszystko razem idealnie pasowało.
W szafie córki znalazłam bluzkę, która na nią idealnie pasuje i z jej pomocą skroiłam górną część sukienki dodając minimalny zapas na szwy (kroiłam od pleców różowej bluzki).
Po wykrojeniu dwóch takich samych części, każdą złożyłam na pół prawą stroną do środka. Wyrównałam cięcia i z jednej części chcąc zrobić przód sukienki, trzeba pogłębić podkrój pach i szyi.
Z czerwonego dżerseju skroiłam jeszcze ukośne paski o szerokości 4 cm, które posłużyły za wykończenie podkroju pach i szyi. Najpierw zszyłam jedną stronę ramienia, następnie przyszyłam czerwoną lamówkę do podkroju szyi i zszyłam drugie ramię. Kolejno obszyłam czerwoną lamówką (dżersejem) podkroje pach i na końcu zszyłam szwy boczne.
Ostatnim etapem było doszycie góry do dołu i tak powstała sukienka w stylu marynarskim :-) Zastanawiam się czy nie doszyć jeszcze na przodzie jakiejś aplikacji, ale to już innym razem.
Sukienkę postaram się na córce zaprezentować, jak tylko nadarzy się okazja:-) Jeśli macie jakieś pytania to chętnie odpowiem i pomogę w szyciu Waszych egzemplarzy:-) Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































