wtorek, 25 marca 2014

Sowiszcze

Moja córka prosiła mnie o nową przytulankę, misia już ma i tym razem chciała coś innego. Zaczęłyśmy się zastanawiać, co by to miało być. W zasięgu wzroku leżały tkaniny, które ostatnio kupiłam na dziecięce uszytki i w tym samym momencie stwierdziłyśmy - SÓWKA. Wybrałyśmy materiały i zabrałam się za robotę, a że pomysł tak mi się spodobał, że od razu hurtowe szycie uskuteczniłam.



Sowa mojej córki, trochę krzywa ale jaka kochana :-)


Te sówki szukają nowych domów, jeśli chcesz je przygarnąć napisz do mnie szczotaa@poczta.onet.pl




8 komentarzy:

  1. Słodkie i niezwykle sympatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejka, jakie pomysłowe i naprawdę bardzo fajnie wyszły :o!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne te sowy!! i najlepsze jest to, że nie są aż tak skomplikowane do uszycia ;). Też bym sobie takie uszyła :)

    OdpowiedzUsuń