piątek, 9 maja 2014

Sukienka z dresówki

Czasem z resztek powstają całkiem fajne uszytki, tak niezaplanowanie, tak niechcący :-) Moja córka cieszy się z każdej nowej uszytej przeze mnie rzeczy i mnie to też cieszy. Ona to potrafi matkę zareklamować wszędzie i bez wstydu chwali się, że to mama uszyła.
Sukienka szyta na oko, beż żadnych wykrojów. Zapraszam







19 komentarzy:

  1. Modelka I klasa :) Sukienka także

    OdpowiedzUsuń
  2. sukienka bardzo udana, wersja dorosła też mogłaby być fajna - ale ścinki potrzebne większe :)
    Aneta - uważaj - rośnie Ci prawdziwa modelka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobną sukienkę też mam tylko białą, ale faktycznie więcej materiału potrzebowałam na swoje gabaryty :-)

      Usuń
  3. Śliczne - i sukienka i córka! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. szyta na oko i wyszła spoko a nawet jeszcze z kieszeniami,cud miód!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać moje oko okularów nie potrzebuję :-)

      Usuń
  5. Sukienka jak sukienka - super oczywiście, ale za to modelka jaka profesjonalna! :D Cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudna! - sukienka i córeczka! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dziwię się, że córka się chwali, bo jest czym! Mam nadzieję, że za kilka lat mój młodziak też będzie w przedszkolu robił mamusi taką reklamę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie pozy wspaniałe! Sukienka fantastyczna :))

    OdpowiedzUsuń
  9. super kiecka, gdzie kupiłaś tak dobrą jakościowo dresowkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mnie pamięć nie myli tą dresówkę kupowałam 2 lata temu na ul. Bieżuńskiej w Warszawie

      Usuń
  10. Takie sukienki są najfajniejsze i najwygodniejsze :) Z resztek potrafi czasem powstać coś naprawdę extra, jakiś taki ciuch ukochany który człowiek nosi tak długo aż zacznie się strzępić :D

    OdpowiedzUsuń