W weekend postanowiłam uszyć coś córeczce i tak jakoś pod rękę wpadła wełna z pięknym nadrukiem. Choć kawałki materiału były dość małe, a spódnica nie mogła krępować ruchów to postanowiłam zrobić zakładki, w których ukryłam szwy łączące.
Dzięki akcji uwalniania materiałów z szafy ciągle mam nowe pomysły i chęci do tworzenia :-)
poniedziałek, 26 listopada 2012
czwartek, 22 listopada 2012
Tunika w kwiaty
Biorąc udział w akcji "uwolnij tkaniny ze swojej szafy", uszyłam kolejną rzecz. Tym razem to tunika dość sporym dekoltem, który może opadać na jedno ramię lub tworzyć na środku tzw. wodę. Boki tuniki są marszczone za sprawą wszytej gumki, nie wiem czy to dobrze widać na fotkach (robiła je Zuzia - 6 lat). Wykrój tuniki jest z Burdy 3/2004 model 131.
wtorek, 20 listopada 2012
Wykroje - segregacja i przechowywanie
Przeglądając wiele blogów o szyciu nie natrafiłam na instrukcje i informacje, co robić gdy już wykorzystało się wykrój i co dalej? Postanowiłam przedstawić Wam jak ja to robię, a może ktoś skorzysta z tych informacji i postąpi tak samo :-)
Zaczynając od początku, przeglądam BURDĘ i wybieram ubrania, które bardzo mi się podobają i chce je uszyć. Następnie lokalizuję na arkuszu gdzie są umieszczone kolejne części wykroju i kopiuję odpowiedni rozmiar :-) na arkusze cienkiego papieru (papier ten kupuję w hurtowni papierniczej na kilogramy).
Kolejnym krokiem jest oczywiście wycięcie każdej części po obwodzie.
Całość jest pakowana do dużej koperty, na której umieszczam duży numer porządkowy, nazwę danego ubrania z dodatkowymi informacjami, spisuję również jaki to model i z której Burdy, jaki rozmiar skopiowałam. Czasami szkicuję dany model, ponieważ po paru latach część kopert ma zbliżone fasony, które różnią się tylko detalami i po rysunku łatwiej zauważyć co i jak. Wszystkie koperty trafiają do jednego pudełka.
Aby nic mi nie umknęło prowadzę również segregator z tabelkami, gdzie każda koperta jest wpisana i dodatkowo wpisuję tam też informacje co do uszytych rzeczy, z jakiego materiału i czy szyłam to dla mnie czy dla kogoś innego.
Tak prezentuje się mój sposób na wykroje do których zawsze mogę wrócić i wiem, że nic mi się nie zgubi ani nie zniszczy. A Wy jaki macie sposób ? może ja również będę mogła czegoś się od Was dowiedzieć i skorzystać. Piszcie w komentarzach lub podajcie linka do siebie, chętnie poczytam :-)
Zaczynając od początku, przeglądam BURDĘ i wybieram ubrania, które bardzo mi się podobają i chce je uszyć. Następnie lokalizuję na arkuszu gdzie są umieszczone kolejne części wykroju i kopiuję odpowiedni rozmiar :-) na arkusze cienkiego papieru (papier ten kupuję w hurtowni papierniczej na kilogramy).
Kolejnym krokiem jest oczywiście wycięcie każdej części po obwodzie.
Całość jest pakowana do dużej koperty, na której umieszczam duży numer porządkowy, nazwę danego ubrania z dodatkowymi informacjami, spisuję również jaki to model i z której Burdy, jaki rozmiar skopiowałam. Czasami szkicuję dany model, ponieważ po paru latach część kopert ma zbliżone fasony, które różnią się tylko detalami i po rysunku łatwiej zauważyć co i jak. Wszystkie koperty trafiają do jednego pudełka.
Aby nic mi nie umknęło prowadzę również segregator z tabelkami, gdzie każda koperta jest wpisana i dodatkowo wpisuję tam też informacje co do uszytych rzeczy, z jakiego materiału i czy szyłam to dla mnie czy dla kogoś innego.
Tak prezentuje się mój sposób na wykroje do których zawsze mogę wrócić i wiem, że nic mi się nie zgubi ani nie zniszczy. A Wy jaki macie sposób ? może ja również będę mogła czegoś się od Was dowiedzieć i skorzystać. Piszcie w komentarzach lub podajcie linka do siebie, chętnie poczytam :-)
wtorek, 13 listopada 2012
Spódnica z haftowanego sztruksu
Jak wiecie wzięłam się za siebie i zaczęłam znowu szyć :-))))) Na pierwszy ogień poszedł haftowany sztruks z cekinami. Uszyłam prostą spódniczkę z paskiem i zakładanym rozporkiem z tyłu. Znam prosty sposób na takie spódnice i dlatego nie potrzebowałam żadnego wykroju. W trakcie szycia moja córka zaczęła mnie męczyć, żeby z resztek uszyć spódnicę dla lalki, cóż mogłam zrobić ;-) Po chwili zastanowienia okazało się, że moja Zuzia też ma spódniczkę uszytą z tego materiału. Ja jestem z siebie zadowolona, bo znowu mam ochotę na szycie i poszerzenie zawartości mojej i córki garderoby :-)
Jak Wam się podoba?
Jak Wam się podoba?
poniedziałek, 12 listopada 2012
Zaczęłam od poprawek
Mój powrót do szycia zaczęłam od poprawek, których się trochę nazbierało. Długo te rzeczy leżały w szafce i czekały aż mi się zechce i w końcu się udało, a ja mam parę nowych ciuchów :-)
czwartek, 8 listopada 2012
Porządki
Wczoraj zrobiłam porządki w szafie, gdzie lądowały materiały do szycia przyniesione ze sklepów. Przeżyłam szok jak już wszystko wyjęłam i po segregowałam. Wyszło na jaw, że mam 30 materiałów w różnych kawałkach, a z każdego miało coś powstać, gdy je kupowałam. Do tego jest jeszcze reklamówka podszewek i druga reklamówka sporych ścinków (dla córki można coś uszyć z tych kawałków).
Nie wiem dlaczego tak zaniedbałam swoją pasję, często wymówką były małe dzieci i brak czasu.Teraz już wiem, że to głupia wymówka, bo wielokrotnie lądowałam przed telewizorem z nudów zamiast brać się za szycie. Wiele materiałów też rozdawałam, bo już mi się znudziły i nie chciało mi się z nich nic zrobić :-( Powinnam dostać szlaban i naganę za chodzenie do sklepu z tkaninami, do czasu aż wszystkie zaległości nadrobię. Postaram się teraz, trzymajcie kciuki :-)
A to zdjęcia tego co w szafie znalazłam:
Szyfony i żorżety
Satyna Elastyczna
Dżerseje
Polar morowy :-)
Dżerseje
Nie wiem dlaczego tak zaniedbałam swoją pasję, często wymówką były małe dzieci i brak czasu.Teraz już wiem, że to głupia wymówka, bo wielokrotnie lądowałam przed telewizorem z nudów zamiast brać się za szycie. Wiele materiałów też rozdawałam, bo już mi się znudziły i nie chciało mi się z nich nic zrobić :-( Powinnam dostać szlaban i naganę za chodzenie do sklepu z tkaninami, do czasu aż wszystkie zaległości nadrobię. Postaram się teraz, trzymajcie kciuki :-)
A to zdjęcia tego co w szafie znalazłam:
Szyfony i żorżety
Satyna Elastyczna
Dżerseje
Polar morowy :-)
Dżerseje
całość
wtorek, 6 listopada 2012
Dzianinowe zakupy
Wyjazd do rodzinnego miasta zawsze kończy się wizytą w sklepie z materiałami. Tym razem w moje ręce wpadły fajne dzianiny i oczywiście zakupiłam dwie z nich, tak na dobry początek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)