wtorek, 20 listopada 2012

Wykroje - segregacja i przechowywanie

Przeglądając wiele blogów o szyciu nie natrafiłam na instrukcje i informacje, co robić gdy już wykorzystało się wykrój i co dalej?  Postanowiłam przedstawić Wam jak ja to robię, a może ktoś skorzysta z tych informacji i postąpi tak samo :-)

Zaczynając od początku, przeglądam BURDĘ  i wybieram ubrania, które bardzo mi się podobają i chce je uszyć. Następnie lokalizuję na arkuszu gdzie są umieszczone kolejne części wykroju i kopiuję odpowiedni rozmiar :-) na arkusze cienkiego papieru (papier ten kupuję w hurtowni papierniczej na kilogramy).




Kolejnym krokiem jest oczywiście wycięcie każdej części po obwodzie.


Całość jest pakowana do dużej koperty, na której umieszczam duży numer porządkowy, nazwę danego ubrania z dodatkowymi informacjami, spisuję również jaki to model i z której Burdy, jaki rozmiar skopiowałam. Czasami szkicuję dany model, ponieważ po paru latach część kopert ma zbliżone fasony, które różnią się tylko detalami i po rysunku łatwiej zauważyć co i jak. Wszystkie koperty trafiają do jednego pudełka.



  Aby nic mi nie umknęło prowadzę również segregator z tabelkami, gdzie każda koperta jest wpisana i dodatkowo wpisuję tam też informacje co do uszytych rzeczy, z jakiego materiału i czy szyłam to dla mnie czy dla kogoś innego.

Tak prezentuje się mój sposób na wykroje do których zawsze mogę wrócić i wiem, że nic mi się nie zgubi ani nie zniszczy. A Wy jaki macie sposób ? może ja również będę mogła czegoś się od Was dowiedzieć i skorzystać. Piszcie w komentarzach lub podajcie linka do siebie, chętnie poczytam :-)

wtorek, 13 listopada 2012

Spódnica z haftowanego sztruksu

Jak wiecie wzięłam się za siebie i zaczęłam znowu szyć :-))))) Na pierwszy ogień poszedł haftowany sztruks z cekinami. Uszyłam prostą spódniczkę z paskiem i zakładanym rozporkiem z tyłu. Znam prosty sposób na takie spódnice i dlatego nie potrzebowałam żadnego wykroju. W trakcie szycia moja córka zaczęła mnie męczyć, żeby z resztek uszyć spódnicę dla lalki, cóż mogłam zrobić ;-) Po chwili zastanowienia okazało się, że moja Zuzia też ma spódniczkę uszytą z tego materiału. Ja jestem z siebie zadowolona, bo znowu mam ochotę na szycie i poszerzenie zawartości mojej i córki garderoby :-)
Jak Wam się podoba?






poniedziałek, 12 listopada 2012

Zaczęłam od poprawek

Mój powrót do szycia zaczęłam od poprawek, których się trochę nazbierało. Długo te rzeczy leżały w szafce i czekały aż mi się zechce i w końcu się udało, a ja mam parę nowych ciuchów :-)



czwartek, 8 listopada 2012

Porządki

Wczoraj zrobiłam porządki w szafie, gdzie lądowały materiały do szycia przyniesione ze sklepów. Przeżyłam szok jak już wszystko wyjęłam i po segregowałam. Wyszło na jaw, że mam 30 materiałów w różnych kawałkach, a z każdego miało coś powstać, gdy je kupowałam. Do tego jest jeszcze reklamówka podszewek i druga reklamówka sporych ścinków (dla córki można coś uszyć z tych kawałków).
Nie wiem dlaczego tak zaniedbałam swoją pasję, często wymówką były małe dzieci i brak czasu.Teraz już wiem, że to głupia wymówka, bo wielokrotnie lądowałam przed telewizorem z nudów zamiast brać się za szycie. Wiele materiałów też rozdawałam, bo już mi się znudziły i nie chciało mi się z nich nic zrobić :-( Powinnam dostać szlaban i naganę za chodzenie do sklepu z tkaninami, do czasu aż wszystkie zaległości nadrobię. Postaram się teraz, trzymajcie kciuki :-)

A to zdjęcia tego co w szafie znalazłam:

Szyfony i żorżety 



Satyna Elastyczna



Dżerseje






Polar morowy :-)


Dżerseje







całość 


wtorek, 6 listopada 2012

Dzianinowe zakupy

Wyjazd do rodzinnego miasta zawsze kończy się wizytą w sklepie z materiałami. Tym razem w moje ręce  wpadły fajne dzianiny i oczywiście zakupiłam dwie z nich, tak na dobry początek.




czwartek, 25 października 2012

Letnie zamówienie

Zostałam poproszona o uszycie sukienki i spódnicy, a miały to być letnie kreacje. Ich właścicielka wybierała się w podróż do Meksyku. Sukienka ma fikuśnie kopertowy dekolt (Burda 5/2005 model 125), a spódnica uszyta jest z 4 klinów z wszytymi godetami i góra na karczku (Burda 6/2005 model 104). Oceńcie sami :-)



piątek, 5 października 2012