środa, 11 grudnia 2013

Maszyna HUSQVARNA VIKING DESIGNER SE - część II haftująca

O mojej maszynie jako maszynie do szycia mogliście już przeczytać wcześniej . W tym wpisie chciałabym przedstawić Wam moją maszynę jako hafciarkę, zakupioną tu. Gdy mam zamiar haftować to w pierwszej kolejności muszę nasunąć na maszynę moduł haftowania, taka spora przystawka/ramię do maszyny, która porusza tamborkiem.






Po nałożeniu tego ramienia i włączeniu maszyny, wszystko samo automatycznie się ustawia i kalibruje. Na wyświetlaczu uruchamia się panel do haftowania, na którym możemy dowolnie ustawiać i modyfikować haft (wielkość tamborka, skalowanie haftu, obracanie haftu, przesuwanie haftu w dowolne części tamborka, odbicia lustrzane itp).


W pamięci maszyny mamy 71 projektów, dodatkowo na module pamięci USB 4 hafty. Kupując hafciarkę warto od razu zainwestować pieniądze w program ho projektowania haftów, który daje nieograniczone możliwości. Ja taki program posiadam i ciągle się go uczę :-)
Hafty z maszyny, ale to nie wszystkie :



Maszyna ma też w pamięci 4 czcionki haftowania, każda w trzech rozmiarach.


Dalszą obsługę zaprezentuję na napisie. Wybieram odpowiednią czcionkę i wpisuję kolejno literki tworząc napis.


Po zatwierdzeniu wyskakuje okno, w którym możemy jeszcze dopracować ułożenie i wielkość haftu.


Następnie wybieramy ustawiony tamborek (ja mam 3 różne wielkości 10x10 cm, 24x15 cm i 36x15 cm). 


Na materiale zaznaczam sobie gdzie ma się haft znaleźć i następnie mocuje materiał na tamborku.


Po umieszczeniu tamborka w ramieniu maszyny, przystępujemy do haftowania. Maszyna cały czas pokazuje w którym miejscu jest igła, jaki kolor haftuje. W przypadku haftów kolorowych, każda zmiana koloru nici jest sygnalizowana zatrzymaniem, dźwiękiem i informacją jaki kolor założyć dalej.


 

Ja w tym czasie siedzę i popijam kawkę, a czasem szykuję kolejne uszytki :-) Maszyna haftuje sama, nic nie muszę naciskać, tylko czasem zerkam czy wszystko jest ok. Gdy już cały projekt zostaje wyhaftowany maszyna obcina nitkę i pyta czy wyczyścić ekran. 


Mi zostaje tylko wyjęcie materiału z tamborka i odcięcie podkładu od spodu haftu i GOTOWE :-) Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłam Wam, jak to z tymi hafciarkami jest. Polecam taką maszynę wszystkim szyjącym.

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Husqvarna proponuje już dużo fajniejsze modele, które bardzo polecam. Ja mam 4 maszyny tej firmy i wszystkie świetnie się sprawują :-)

      Usuń
  2. Piękna.... Na razie u mnie tylko w swerze marzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale warto marzyć, bo marzenia się spełniają :-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Swoją zaprezentuj na blogu.

      Usuń
  4. maszyna jest rewelacyjna! Na własne oczy widziałam jakie cuda potrafi :)

    OdpowiedzUsuń